Blog Ewy Bartosiewicz

Kategoria: The Chosen

To by wystarczyło

„To by wystarczyło”. Ta fraza pada wielokrotnie w modlitwie zwanej dayenu, którą odmawiają żydzi podczas wieczerzy sederowej w trakcie święta paschy. Ten moment był też jednym z tych, które najbardziej poruszyły mnie w trakcie piątego sezonu The Chosen (nasz komentarz do tego odcinka już jest na YT!). Podczas modlitwy przywoływane są kolejne interwencje Stwórcy w historię i wszyscy uświadamiają sobie, że każde z nich byłoby wystarczające, by na wieki żyć wdzięcznością. W serialowym przedstawieniu Jakub dodaje jeszcze kolejne wezwanie pokazujące, że po wybudowaniu światyni Bóg nadal zsyła kolejne dary – swojego Syna, Mesjasza. On wciąż działa! Przypominanie sobie cudów w moim życiu, w Kościele i w historii zbawienia sprawia, że potrafię z dużo większym dystansem i otwartością spojrzeć na sytuacje, które może nie zawsze są po mojej myśli. Zdaję sobie sprawę, że wszystko czym Bóg mnie obdarza to dużo więcej niż potrzebuję, ale tylko czasami zalewa mnie wdzięczność z powodu tych darów. 

Ostatnio moja rodzona siostra przesłała mi gospelową piosenkę, która pięknie mówi o tym, że tak naprawdę moglibyśmy obejść się bez wszystkiego co mamy, bo przecież Jego sama obecność i miłość wystarczą. Słyszymy tam też piękne i symboliczne imię Boga Jireh (hebr. Yahweh Yireh), które wywodzi się z biblijnego wydarzenia z Księgi Rodzaju, gdzie Bóg wystawia Abrahama na próbę poświęcenia swojego jedynego syna, Izaaka. Gdy Abraham już ma złożyć ofiarę, anioł powstrzymuje go i wskazuje na barana przywiązanego w zaroślach, który staje się ofiarą zastępczą. Abraham nazywa to miejsce Adonai Yirʾeh („Pan Zobaczy/Zaopatrzy”). Tę scenę w sposób rozdzierający serce pokazuje też The Chosen, kiedy Jezus modlący się w Ogrójcu wyraża swoją nadzieję, że Ojciec znajdzie i za Niego innego baranka. Tym razem jednak innego baranka nie ma. Jezus po to przyszedł na świat, by oddać życie za nas wszystkich. Zrobił to przecież dobrowolnie i przynajmniej od pewnego momentu wiedział już na pewno w jaki sposób umrze, a jednak nawet On miał chwilę słabości, kiedy nie wszystko było dla Niego jasne. Gdy zaczynam patrzeć z perspektywy tak ogromnej miłości, sama się dziwię, że są momenty, kiedy wydaje mi się, że czegoś mi brakuje. 

On widzi i On zaopatrza – daje wszystko, a nawet więcej. Myślę też, że magiczne słowo „wystarczy” warto czasami przyłożyć do swojego życia. Ja wielokrotnie łapię się na szatańskiej logice niewystarczalności, myśląc, że powinnam więcej robić, bardziej się troszczyć, mocniej się starać. Czasem wtedy słyszę jak Jezus mówi mi proste: „you are enough”, jesteś wystarczająca. Czasem dopiero to, co ja odpuszczę, daje przestrzeń by On mógł działać, by mógł okazać się Bogiem hojnym i rozrzutnym, który naprawdę widzi czego potrzebuję.   

 

Komiks z duszą

Późny środowy wieczór, klub Stodoła. Śpiewam z zaangażowaniem kolejne hity Kwiatu Jabłoni na (jak zawsze) doskonałym koncercie. Nagle na zegarku odczytuję wiadomość od Janka, mojego ucznia: „Jestem jeszcze w trakcie czytania, ale chciałem powiedzieć, że wow, naprawdę niespodziewanie porusza mnie ten komiks i czuję jak mój duch się buduje gdy go czytam!”. Dla mnie, jako psychofanki The Chosen, to był miód na serce. Czyli jednak forma komiksowa ma szansę trafić do młodych! To były świetne wieści. 

Komiks dostałam do recenzji w ramach mojego zaangażowania związanego z serialem, ale przyznam, że nie zareagowałam entuzjastycznie. To jest forma zupełnie nie z mojego świata, więc nie miałam pojęcia co miałabym o komiksie napisać. Szybko jednak olśniło mnie, że przecież nie muszę robić tego sama! Mam na wyciągnięcie ręki wspaniałą młodzież, którą na co dzień spotykam w mojej pracowni informatycznej, a teraz potrzebowałam ich do tej misji specjalnej. Wrzuciłam na Librusa informację, że szukam fanów komiksów i już po 5 min miałam dwa zgłoszenia. Nie zawiedli mnie!   

Komiks trafił w sumie do czwórki uczniów i uczennic. Maja napisała, że „jest sympatyczny i godny polecenia zarówno dla wielbicieli
serialu, jak i laików Biblii, a jego forma ciekawa, szczególnie dla osób młodszych, które być może nie miały okazji Ewangelii przeczytać”. Maja podzieliła się też tym, co ją osobiście poruszyło: „Z historii wspomnianych uczniów, moją ulubioną jest droga Marii Magdaleny, bo wzrusza, a także pokazuje wagę i znaczenie słowa w życiu człowieka”. Uczniowie byli też krytyczni. Czytali zatem z uwagą 🙂 Wyłapali trochę błędów redakcyjnych i niespójności. Tym bardziej ucieszyła mnie więc taka opinia Tymka – zagorzałego fana komiksów: „Mimo wielu wad, muszę przyznać, że była to dla mnie przyjemna odskocznia od komiksów, które najczęściej czytam i przyjemnie mi się patrzyło na to jak relacje Jezusa i jego uczniów rozwijają się na przestrzeni całej tej historii”. Nabrałam nadziei, że ta kolejna odsłona pokazywania Jezusa jako prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka zapali serca młodych, tak jak kilka lat temu poruszyła mnie, choć przecież już wtedy dobrze znalałam Ewangelię i zdawało się, że niewiele mnie może zaskoczyć w tej historii.

Jeśli szukacie prezentu na bierzmowanie albo komunię, to może to być dla kogoś piękny początek przygody z Jezusem 🙂  Komiks można kupić tutaj.

W temacie The Chosen polecam jeszcze świeżutki Podcast Jezuicki i nieustannie zapraszam na nasze weekendowe rekolekcje w Falenicy, które już w weekend po Bożym Ciele na przełomie maja i czerwca!

 

 

JEZUS W OCZACH TYCH, KTÓRZY ZOSTALI PRZEZ NIEGO WYBRANI

Ich życiowe sytuacje wydawały się beznadziejne… Maria Magdalena, której duszą zawładnęły demony…
Szymon i Andrzej, gnębieni przez rzymskiego okupanta… Mateusz, który nie miał na tym świecie nikogo prócz wrogów…dopóki nie pojawił się Jezus.

The Chosen. Wezwani po imieniu- to komiks oparty na uwielbianym przez miliony widzów kultowym serialu telewizyjnym. To próba rekonstrukcji wydarzeń ewangelicznych i losów uczniów Jezusa pokazanych w pierwszym sezonie serialu. Niezależnie od tego, czy znasz film, czy też jeszcze go nie widziałeś, zapraszamy do spotkania z wyjątkowym bohaterem widzianym oczami tych, którzy znali Go najlepiej.

© 2026 Spojrzenie Serca

Theme by Anders NorenUp ↑